skip to main | skip to sidebar

przykluczenie nienasycenia


Sunday, October 28, 2007

zawzięta jesteś



Posted by nienasycenie at 1:50 PM No comments:

aż strach

Posted by nienasycenie at 1:48 PM 1 comment:

Thursday, October 25, 2007

przypominam ci o usychaniu

Posted by nienasycenie at 2:08 PM No comments:

bo zawsześ nienasycona

Posted by nienasycenie at 2:05 PM No comments:

z zakrzyczenia się wyprowadzisz

Posted by nienasycenie at 12:37 PM No comments:

Tuesday, October 23, 2007

więc odkształć mnie

Posted by nienasycenie at 5:21 PM No comments:

przyświeć mi

Posted by nienasycenie at 5:19 PM No comments:

opowiedz innym jak na ciebie patrzę

Posted by nienasycenie at 12:07 AM No comments:

bez większego powodu

Posted by nienasycenie at 12:03 AM No comments:

Monday, October 22, 2007

rozpuść się w końcu

Posted by nienasycenie at 1:17 PM No comments:

jesteś ukryta

Posted by nienasycenie at 12:57 PM No comments:

ale pokaż swój mózg

Posted by nienasycenie at 12:50 PM No comments:

Sunday, October 21, 2007

przychodzę się odczuć

Posted by nienasycenie at 6:17 PM No comments:

w podwójnej osobie

Posted by nienasycenie at 5:34 PM No comments:

wykroję w sobie ciebie




Posted by nienasycenie at 3:51 PM No comments:

więc uduś, rozprosz mnie



Posted by nienasycenie at 3:49 PM No comments:

przychodzę się czynić

Posted by nienasycenie at 3:44 PM No comments:
Newer Posts Home
Subscribe to: Posts (Atom)

Blog Archive

  • ▼  2008 (10)
    • ▼  April (3)
      • ***
      • ***
      • ***
    • ►  February (7)
  • ►  2007 (31)
    • ►  December (7)
    • ►  November (7)
    • ►  October (17)

About Me

nienasycenie
wszystko i nic. ? oddech. huh.
View my complete profile

PRZYKLUCZENIE NIENASYCENIA

zamroczysz mnie, przyćmisz mnie
tylko moja, pusta jak oddech, podejrzana i roztrwożona
przyozdobiona bezdechem - jakby zwierceniem uwolniona
zawzięta jesteś, bo zawsześ nienasycona
jesteś ukryta - w podwójnej osobie

przypominam ci o usychaniu - "przychodzę się odczuć, przychodzę się czynić"
- strzelnicza mierzysz w naszą dwójkę - bez większego powodu

skapniesz naga - z zakrzyczenia się wyprowadzisz
rozpłynę ci się, podłożę się pod ciebie
roztrwam cię, wykroję w sobie ciebie

nie umknie krwi, wkorzeni się, że schluśnie
przemarzy twoje oczy, aż zwidzisz się sobie sam
choć nie piśniesz - zapiszczy ci samo

… więc odkształć mnie, przyświeć mi
opowiedz innym jak na ciebie patrzę - rozpuść się w końcu
… więc uduś, rozprosz mnie…
poddam się -